Mistrzostwa Polski Enduro MTB w Czarnej Górze - relacja

 

Przechodziliście kiedyś przez rwącą, górską rzekę w japonkach?

Robisz krok i już wiesz, że albo się zaraz wpier*olisz po szyję, wszystkie rzeczy mokre, a dupa obita albo, jeśli jakimś cudem udaje ci się utrzymywać pion, to stopy i tak co chwilę ujeżdżają na śliskich kamieniach i masz wrażenie, że jeszcze moment i japonek ujeb*e ci palca u nogi…i tak źle i tak niedobrze.

Mniej więcej właśnie tak czuliśmy się ścigając się na trasach Mistrzostw Polski w Bike Park Czarna Góra.

 
ślady rowerów na błocie bieżnik opony enduro
 

W noc poprzedzającą zawody jeszcze popadało, więc pogoda okazała się dla nas jak tak łaskawa jak ZUS dla Emeryta, stwarzając nam warunki godne koneserów.

Wracając do japonek – wszyscy wiemy, że już lepiej po kamieniach iść w nich niż bez i podobnie było na Mistrzostwach Polski – już lepiej było zjeżdżać to na rowerze niż nie.

W sobotę, 10 minut przed startem, hamulec w Asinym Napierdalaczu dziwnym trafem przestał działać (przypadek? Nie sądzę) i nasza Asia pomyślała „o ch*uj..i po koncercie”. Sytuację jak zwykle uratował Pawełek, który nie dość, że wziął całą winę na siebie, to jeszcze naprawił hebla na patencie, radząc, żeby może jednak Asia nim za dużo nie hamowała, bo #lichoNieŚpi

Ostatecznie kryzysy udało się zażegnać i tuż przed nieoficjalnym ogłoszeniem, że Klakier uciekł oraz oficjalnym startem, wszystkie aniołeczki, w swoich śnieżnobiałych komżach stanęły na odprawie.

 
 

Nie trzeba było długo czekać, żeby się okazało, że to nie są żadne aniołeczki, a chyba raczej ministranci szatana. Co więcej każdy z nich ma założoną niebieską kartę Eskimoo i nawet woda święcona się na nich pali jak spirytus na łyżeczce. Zasłońcie dzieciom oczy bo jadą!

No a potem się zaczęło..

Ivkę po tym jak ją #jebłoKurwabęc na 1 odcinku, rozdygotało niczym malinową galaretkę, ziemia przybrała kształt trapezu i już do końca jechało jej się bardzo kwadratowo.

Okazało się, że nie wystarczy rozróżniać bynajmniej od przynajmniej, żeby wygrać Mistrzostwa Polski w jednej z najbardziej ekstremalnych odmian kolarstwa, za to zdecydowanie przydała by się do tego umiejętność jazdy po śliskich korzeniach. Dlatego w prezencie od swoich kolegów z zespołu dostała bilet na pociąg do lat 90’tych, gdy rozpoczynała swoją rowerową karierę jeżdżąc na różowym Reksiu. Ma nadrobić stracone lata w rok, oraz popracować nad zrywaniem komunikacji mózg – szybka jazda na rowerze, bo gdy #rozumŚpi wyniki są zdecydowanie lepsze.

 
 

Wieczorem dnia pierwszego David Pietrzak i Pawełek odgrywali motywacyjne scenki z "Wejścia Smoka" #jakiSmikTakaMotywacja #dontThinkFeeeel i uczyli się skakać hopy na sucho, a w pokoju obok Agusia (żona Peterka) uświadamiała nasze dziewczęta, że jak w sobotni wieczór będą się kładły spać o 19.30, to ni ch*uja męża sobie nie znajdą.

…a że posiadanie męża jest czymś przyjemnym Aga sama miała okazję przekonać się po raz kolejny, już dzień po, kiedy to Peter znów został jej bohaterem i wspiął się na 3 miejsce podium Masters II bez dodatkowego tlenu, niczym Anna Tybor na Manaslu.

Peter zawsze wychodzi z założenia – dawaj z siebie 110% chyba że oddajesz krew, albo się rozwodzisz… nie inaczej było tym razem. O tym, że rywalizację zakończył na 3 miejscu i objechał Mariusza Bryję dowiedział się od samego Mariusza.

...spełnił się jego California Dreamin’ > https://bit.ly/3GyFlvY

„wszystkie liście są brązowe, a niebo jest szare,

byłem na spacerze, a okazało się, że Mariusza objechałem”

...jak do tego doszło nie wiem #poPierwszejNutce

 
Piotr Reczek jedzie na Trek Slash 9.7 odcinek specjalny enduro w Czarnej Górze
 

Naszej Asi zwycięstwo przyszło równie łatwo, co nauczenie się w zerówce liczenia do 100.

Zanim w ogóle stanęła na starcie, podczas treningów prawie urwało jej nogę, skrzywiła korbę, rozwaliła hamulec a jego elementy musiała plewić w świeżej ściółce na Żmij, zaliczyła po drodze kilkanaście gleb i miała już tak dość tych przygotowań, że Mamie, która pytała gdzie to macie te zawody Asiu, odpowiedziała ze złością #wCzarnejDupie !

A potem na tafli asinego umysłu zapanował niezmącony niczym spokój i po raz pierwszy w życiu zjechała wszystkie 7 OS bez żadnej zajebki, bez awarii sprzętu, bez gleby i oczywiście bez rozumu.

Taktyka okazała się na tyle skuteczna, że swoje rywalki pozostawiła tak daleko z tyłu jak wspomnienie o pierwszej fali Covida i spotkała je dopiero stojąc na najwyższym stopniu podium, ale tylko na chwile, gdyż zaraz po tym jak złoty medal zawisł na jej szyi, wzrok zamącił jej ruski szampan i tyle je widziała.

 
Podium kobiet Mistrzostwa Polski eMtb enduro bike Krysia Wójtowicz Bike Doctor Joanna Światłoń Ivka eskimoo team
 

Dawid Pietrzak był naszym czarnym koniem, do momentu, aż #PerinOdwołałOs3BoMuNieSiadł

I owszem – hopy na OS 7 przeleciał jednym ciągiem tak, że jak się wybił na pierwszej, to wylądował dopiero za ostatnią, jednak na Dziku zamiast skupić się na gwiazdach, skupił się na palcu który je wskazuje i stracił mnóstwo cennych sekund.

Ostatecznie zajął 3 miejsce w kategorii Masters 1 i nawet to, że wszystkie perinówki znał na pamięć nie pomogło - niestety tym razem nie udało mu się złapać Muflona za cynaderki!

 
kolarz górski jedzie na rowerze skacze hopy freeride dawid pietrzak meta zawodów
 

Swoją drogą, to pierwsze podium Dawida w enduro. Mamy przeczucie graniczące z pewnością, że będzie jak w przypadku naszego Pawełka - jak już wszedł, to nie będzie chciał zejść

 
Podium Mężczyzn MP Rowerowe enduro Polish championship gravity bikes arek perin dawid pietrzak patryk kwaśny
 

A propos Pawełka..

..chyba już większość z Was zauważyła, że w tym sezonie nasz Kierownik jest jak Disco Polo – wygrywa na każdej imprezie! Nie inaczej było w Czarnej Górze. Walka o zwycięstwo była mordercza, czyli równie taka sama jak zawsze.

Na Kaliforni nasz Papa Smerf najprawdopodobniej zagapił się na jakąś Smerfetkę, pląsającą po plaży w bikinii, bo najpierw złapał kapcia najeżdżając na kuśkę, a potem padł na ziemię jak serwery w urzędzie w ostatni dzień spisu powszechnego. Urwało mu przewód hamulca i jechał bez.

 
Medale na Mistrzostwach Polski w Enduro Złoty medal szarfy do medali
 

…”No ale przecież na kapciu, to nie jest szybko, więc nic się nie stanie”. Nie jest szybko i pewnie dlatego miał po tym odcinku tylko 6 sekund straty do najszybszego Romana Kwaśnego. Na szczęście tym razem nie skończyło się na SORze tylko na 1 miejscu podium z czego całą naszą ekipą jesteśmy bardzo dumni!

 
Mistrzostwa Polski Enduro 2021 podium mężczyźni Roman Kwaśny Paweł Reczek Piotr Teczek
 

Już się baliśmy, że z Mistrzostw Polski zamiast medali, przywieziemy dwa telewizory i meblościankę wyniesione z Puchaczówki, w której spaliśmy – ale na szczęście znów los nam sprzyjał i jak widzicie sypnęło medalami jak tynkiem ze ściany po trzęsieniu ziemi.

Zarówno sołtys ze Świdnika jak i Burmistrz Światłońskowic przesłali nam depesze z gratulacjami, a ten drugi nawet obiecał, że jeszcze raz takie coś, to zniesie nam wizy! No to co, nie ma wyjścia - ciśniemy dalej!

 
Arek Bike Center Podium kobiety Masters Światłoń Czyszczoń Wójtowicz Dziewczyny w enduro mtb Enduro girls
 

Ps.1 widzieliście, że Burek Kasia gra w reklamie banku? Do naszej Asi, po zdobyciu mistrzowskiego tytułu też rozdzwoniły się telefony z propozycjami Rozwiejemy domysły – Nie, Asia nie będzie nowym Bondem, za to „Nagie Randki”? Czemu nie?!

Ps.2 Dziękujemy za pomoc wszystkim, bez których nasze sukcesy nie byłyby możliwe, do zobaczenia!!

Previous
Previous

Z prądem czy pod prąd, czyli wady i zalety rowerów elektrycznych